środa, 21 marca 2018

Wiosennie

No tak, dziś pierwszy dzień wiosny, choć wcale tego nie widać. Wczoraj jak wracałam z pracy to dosłownie zawaliło mnie śniegiem, oczy tak mi zasypało, że chwilami nie widziałam jak idę. Ładna wiosna, można by pomyśleć;) 
Na przekór pogodzie ratuję się garścią tulipanów. I książką. Większość ubiegłej niedzieli spędziłam na czytaniu, dziś ją właściwie skończyłam.  Bardzo polecam - wciągający, lekki kryminał, czyta się szybko i dosłownie przez prawie całą książkę zastanawiałam się, kto jest sprawcą. Niby to było oczywiste, a dziesiątki razy zmieniałam zdanie co do mordercy. W dodatku koniec i tak mnie zaskoczył!




A pozostały wolny czas jak wykorzystałam? Tym razem malowaniem. Stworzyłam sobie taki obrazek, jakby nie było - też trochę wiosenny...










środa, 7 marca 2018

Malowana kartka tematyczna

Jakiś czas temu miałam zamówienie na kartkę urodzinową dla studentki medycyny. Z góry ustalony cel, prosty i konkretny. Trochę się obawiałam, czy trafię w gust, ale kartka już dawno wręczona i zaakceptowana. Podobała się, więc dumnie głowę podnoszę i czekam na kolejny cel:)
 W stworzeniu kartki pomógł mi rysunek który dawno, dawno temu narysowałam, trochę pozmieniałam szczegóły i jest.









 Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa:)

wtorek, 27 lutego 2018

Zwykła niezwykła puszka

Dziś dla odmiany pokażę coś innego niż haft, czytanie, malunki czy rysunki. Puszkę pokażę. Zwyczajną puszkę po ciastkach, którą zapragnęłam mieć w innym wydaniu. Drugie życie poprzez decoupage. Uwielbiam tę technikę, bo można pięknie odnawiać stare rzeczy. 
Przeznaczeniem puchy będą mniejsze hafty (czyli jednak się dziś pokażą), na które nie mam jeszcze pomysłu, lub które gromadzę dla samej przyjemności haftowania i gromadzenia (czy tylko ja tak gromadzę???)

Tak wyglądała w pierwotnej postaci:

Tu mała przerwa ;)

I stan obecny:




Serdecznie dziękuję za odwiedziny :)

środa, 21 lutego 2018

Przerywnik gotowy

Udało mi się skończyć przerywnik. Bałam się, że mnie z nim wiosna zastanie, ale udało się. Właściwie był gotowy już w zeszły czwartek, ale żywcem nie miałam czasu żeby zrobić mu zdjęcia. 


Tu jeszcze kilka etapów powstawania:







poniedziałek, 12 lutego 2018

Farby w dłoń!

Haftowanie na kilka chwil odłożyłam na bok i chwyciłam za pędzle. W sumie dawno nie malowałam i już mi tego brakowało. Jednak jak człowiek ma zbyt wiele zainteresowań, to nie wiem czy to tak dobrze, bo trudno to rozłożyć w czasie przy dzisiejszym trybie życia. Ale czasem się udaje:)
Spod pędzla wyszła ona:


Tu jeszcze w trakcie tworzenia:









A jak tam u Was Tłusty Czwartek? :)
U mnie było słodko...
Pozdrawiam:)

czwartek, 1 lutego 2018

Przerywnik

Na przerywnik mnie wzięło. Mały haft mi się marzył. Wypatrzyłam już dawno niewielki hafcik Michaela Powell'a (bardzo lubię jego wzory!) i zaczęłam. Nie przeszkadza mi, że to haft zimowy, co się z obecnym stanem pogody trochę kłóci. Co z tego. Teoretycznie zima jeszcze trwa!
Taki efekt obecnie:
Zaczęłam haftować stosunkowo niedawno  (nie zdziwcie się, że jeszcze światełka u mnie wisiały, dopiero dziś rozbierałam choinkę;) Zawsze trzymam ją do ostatniej chwili.

A jako czasoumilacz zorganizowałam sobie wczoraj trochę słodkości. 
Upiekłam keks, który idealnie wprost wpasował się do popołudniowej kawy! 




Pozdrawiam ciepło wszystkich odwiedzających!