poniedziałek, 14 stycznia 2019

Krzyżykowa sowa (1)

Oto i one, długo wyczekiwane, wytęsknione, tworzone z prawdziwą przyjemnością, wzruszeniem i przejęciem... krzyżyki! Wydaje mi się, że tak dawno nie wyszywałam (było to chyba jesienią ostatnio), że cieszyłam się jak dziecko widząc pierwsze krzyżyki na moim nowym obrazie. 
A będzie to sowa. Zniewoliła moje serce od pierwszej chwili. Cztery strony wyszywania. I mam naprawdę mocne postanowienie jej błyskawicznego rozgoszczenia się na mojej ścianie.
Na razie mam tyle:



A jeżeli już jestem w temacie sowim, pokażę jeszcze karteczkę świąteczną z sową w roli głównej:





piątek, 4 stycznia 2019

Noworoczne czytanie

Witam wszystkich w nowym roku! Poprzedni zleciał niesamowicie, sama nawet nie wiem kiedy. I już mamy styczeń. Lubię ten miesiąc. Dla mnie to taki moment zawieszenia, odpoczynek poświąteczny, można przystanąć na jakiś czas, bez żadnej gonitwy, naładować baterie, zregenerować się. Jest mi to ostatnio bardzo potrzebne. 
Jeśli chodzi o czytanie, skończyłam niedawno "Promyczka" Kim Holden. Magiczna książka. Napisana tak fajnym językiem, że trudno się oderwać. Pochłonęłam ją łapczywie, a po skończeniu pozostałam nienasycona, szczerze zasmucona zakończeniem, choć wiem, że to przecież tylko książka. Ale jednak takie zakończenia w życiu niestety też się zdarzają. Ciągle zastanawiałam się, jak będzie wyglądała kontynuacja tej historii, w książce "Gus" , bo dalsza część wydawała mi się bezsensowna bez Promyczka. Teraz jestem w połowie "Gusa". Też ciekawy, wciągający, ale to już jednak nie to samo. Rozpaczam wraz z głównym bohaterem. Może to głupie, ale tak jest. Szkoda mi, że Promyczek się już w tej części nie pojawi, brakuje mi jej żywiołowości i dobrej energii. Ale nawet pomimo tego trudno mi się oderwać. Autorka naprawdę jest genialna.
Bardzo polecam obie książki. 






Pozdrawiam  zimowo!

środa, 19 grudnia 2018

Świątecznie

Kolejna porcyjka świątecznych kartek. Święta już tak niedługo, że jak się ma chwilę wolnego to nie wiadomo za co się brać, czy sprzątać, przygotowywać, ogarniać, ozdabiać, czy po prostu siąść i nic nie robić ;) Ale kartki muszą być:)












Udanych przygotowań świątecznych!

czwartek, 13 grudnia 2018

Mikołajkowo

Właściwie już po mikołajkach, ale pokażę jeszcze karteczkę jaką zrobiłam na tę okazję. Malowana farbami akwarelowymi. Oto ona:




Dziękuję za odwiedziny:)

niedziela, 9 grudnia 2018

Świąteczne retro kartki

Szaro i buro za oknem, zamiast śniegu pada deszcz. Takie też są moje kartki, trochę melancholijne i smutne. Ale takie było przesłanie. Następnym razem obiecuję, że będą wesołe i kolorowe:)







Dla rozweselenia atmosfery, proszę bardzo, moje najulubieńsze owsiane ciasteczka na całym świecie! Zawsze obowiązkowo piekę je w okolicach świąt,  ale i zdarzają się takie incydenty nawet w środku lata. Przepis wynalazłam TUTAJ. Bardzo fajny blog do którego już od lat zaglądam.


 Miłego wieczoru!