czwartek, 2 listopada 2017

Malowane bałwany

Dziś dalsze kartkowanie zimowe. Tym razem bałwanowe. Namalowałam kiedyś obrazki z bałwankami (inspiracja w sieci), które doczekały się oprawy w postaci kartek oczywiście i oto dziś ujrzały światło dzienne. 
Takie skleciłam:


















poniedziałek, 30 października 2017

Karteczka imieninowa

Dziś będzie trochę kwiatów, czyli kartka różowo - kwiatowa, zrobiona w pośpiechu, bo czasu jak na lekarstwo. Ja nie wiem, że to życie tak przecieka przez palce, dopiero się wiosna zaczynała, a już będzie zima. Ledwie człowiek ze święconką wrócił, a już będzie do wigilii zasiadał. Dziś już u mnie zaczęły się kręcić pierwsze nieśmiałe płatki śniegu. Teraz tylko pozostaje czekać na Last Christmas w radiu. Jak dla mnie każda pora roku mogłaby trwać dwa razy dłużej, bo jeszcze się nawet jesienią nie nacieszyłam, a zima już przez okno zagląda. I wszystko pięknie, nawet deszczowa zapłakana jesień, nawet mrozy i śniegi - lubię, naprawdę lubię - bo wtedy człowiek docenia ciepły i przytulny dom i miłe wieczory, ciemne poranki kiedy nie trzeba wstawać i nigdzie się śpieszyć, gorącą herbatę i wełniane skarpety :) Tylko żeby czas tak szybko nie gonił.
A karteczka taka:






wtorek, 24 października 2017

Jesienne czytanie

Dziś będzie o książce, w której ostatnio się zaczytuję... Muszę przyznać, że to książka specyficzna, która pewnie nie każdemu przypadnie do gustu, bo słyszałam już różne opinie, ale mnie osobiście spodobała się bardzo. Za każdym razem zasiadam do niej z prawdziwą przyjemnością. 
Książka kojarzy mi się niejako z dziennikiem, opisem niemalże każdego dnia z życia bohatera na odległych wyspach Finneganach. Czasem bohater bywał irytujący, czasem zabawny. Różnie bywało. A dodatkową zaletą książki jest to, że pisana jest ona w bardzo krótkich rozdziałach, jest ich mnóstwo. To sprawia, że czyta się ją błyskawicznie.
Oto ona.
 "STO DNI BEZ SŁOŃCA" Wita Szostaka:


"To miała być zwyczajna wymiana uniwersytecka. Lesław Srebroń trafia na Finnegany, by spędzić semestr jako wykładowca na tamtejszej uczelni. Wyspy, skryte za horyzontem, nie figurują nawet na mapach, ale dla tak ambitnego badacza to tylko kolejna inspiracja. Nie ma wątpliwości, że uda mu się wcielić w życie projekt ocalenia cywilizacji Zachodu. Nie może być inaczej, skoro za drogowskaz ma prozę wielkiego polskiego fantasty , Filipa Włócznika.
Na miejscu nie wszystko jednak wygląda tak, jak się początkowo wydaje. Gdzie przebiega granica między fikcją a rzeczywistością? Czy prawda, jaką poznajemy o nas samych, jest wiedzą obiektywną, czy tylko kolejną kreacją?
Najnowsza powieść Wita Szostaka to zjadliwa akademicka satyra, w której dostaje się zarówno pracownikom naukowym, systemowi kształcenia, jak i polskiej fantastyce (oraz zwyczajom seksualnym dzikich). Ale to także pasjonująca historia o współczesnym Don Kichocie, który nie potrafi zrezygnować ze złudzeń."
Polecam:)

poniedziałek, 16 października 2017

Kartka tematyczna

Mam czasami specjalne zamówienia na kartki o przeróżnej tematyce. Lubię je, bo to ciekawe wyzwanie, choć przyznam szczerze, trochę z tym schodzi, żeby obmyślić wszystko i sklecić w jedną całość. I jak to zwykle bywa z tego rodzaju kartkami, przeważnie obrazki do nich maluję własnoręcznie. Pomysły czerpię z sieci.
Dziś chciałam zaprezentować "kartkę dla Myśliwego":
 

Tutaj jeszcze w proszku, czyli nawet jeszcze nie skończone rysuneczki:


I ciąg dalszy całości:








Dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze zostawione pod poprzednimi postami:)

wtorek, 10 października 2017

A może trochę ołówka?

Ci, którzy znają mój poprzedni blog, wiedzą zapewne, że oprócz kartkowania i haftowania, mam słabość także do rysowania, malowania i ogólnie wszystkiego co twórcze. Bardzo mnie to odstresowuje! To dla mnie najlepszy relaks. Uwielbiam zasiąść najlepiej ze słuchawkami na uszach i coś tam sobie tworzyć. Szkoda tylko, że tak mało jest na to czasu, dlatego najczęściej robię to bardzo późnym wieczorem.
Niedawno chwyciłam ołówek i powstał taki tam sobie rysuneczek:




wtorek, 3 października 2017

Jeżyk gotowy

Oto i on. Skończony, w jesiennych kolorach i w pełni pasujący do dzisiejszej pogody. Zanosi się na deszczowy dzień, niebo zasnute chmurami, pierwsze krople już nawet lecą z nieba. 
No cóż, czas na kilka fotek: