piątek, 15 września 2017

Namiastka świątecznego czaru...

Tak sobie pomyślałam, a może by tak zacząć już coś w temacie świątecznym??? Za wcześnie? Eeeee, nie wydaje mi się. W końcu to zajęcie czasochłonne i z pewnością wyjdzie tak, że się jeszcze przed świętami nie będę mogła wyrobić. Jak zwykle zresztą:) W dodatku dziś mam akurat wolny dzień, postanowiłam więc wykorzystać go na przyjemności.
 Obfotografowałam troszkę mój "bałagan twórczy", więc się nie przestraszcie;) Własnej pracowni  jeszcze się nie dorobiłam, więc gnieżdżę się z tym całym moim majdanem kartkowym przeważnie... na podłodze w salonie!:) Ale wierzcie lub nie, naprawdę jest mi wygodnie! Zawsze jeśli coś tworzę - czy to malowanie, rysowanie, kartkowanie - rozwalam się na podłodze i - mogę wszystko! ;) Tylko ciągłe przenoszenie tych wszystkich rzeczy mnie wkurza, ale jest to do opanowania. 
Tak więc oto jak sobie dziś od rana pracowałam:



Oczywiście nie ma pracy bez czegoś słodkiego:) Ostatnio moja słabość to pastylki miętowe....uwielbiam!
Obrazek z mikołajem  malowałam własnoręcznie farbami akwarelowymi. Inspiracja z sieci:



I z tego obrazka powstała karteczka:





Dziękuję za odwiedziny i komentarze!:)
Pozdrawiam:)

czwartek, 14 września 2017

Trochę przyrody...

Moje dawne ulubione zajęcie - fotografowanie przyrody. Z tym że kiedyś miałam o wiele lepszy aparat, spod którego wychodziły super wyraźne zdjęcia, a teraz muszę się nieźle nagimnastykować, żeby wyszło jak trzeba. Ale wciąż to lubię:) 
Powoli nadchodzi nam jesień, pogoda coraz bardziej skłania ku myślom o przyjemnych długich wieczorach, fajnie więc popatrzeć na trochę letnich kolorów:)





A to zdjęcie jeszcze z wakacji, kiedy byliśmy z synem na wycieczce rowerowej:


Przyjemnego dnia!!!!!

czwartek, 10 sierpnia 2017

Maluch gotowy

Mówiąc "maluch" mam na myśli oczywiście mój mały hafcik, który jakiś czas temu zaczęłam. Tak więc doszłam do ostatniego krzyżyka i do ostatniego backstitcha i jestem zadowolona z efektu. Haft skończony w przemiły deszczowy dzień w towarzystwie syna i pysznej kawy;)







środa, 26 lipca 2017

Kartka na 50-tkę

Jakiś czas temu miałam zamówienie na kartkę z okazji 50-tych urodzin. I powstała. Obrazek malowałam ręcznie, inspirację zaczerpnęłam gdzieś z sieci, miała być wesoła, mam nadzieję że taka wyszła. Oto ona:





poniedziałek, 24 lipca 2017

Trochę do przodu

W moim małym hafciku przybyło odrobinę krzyżyków. Powoli do przodu. Wiem, tempo mam zastraszająco wolne, ale postęp jest:



piątek, 14 lipca 2017

Bułeczki

Korzystając z urlopowych jeszcze dni, myślałam od rana co by tu dzisiaj upiec... Bo gdy tylko trafią mi się jakieś wolne dni, bardzo chętnie spędzam je w kuchni. Myślałam i wymyśliłam  w końcu bułeczki z ziarnami, żeby nie było, że tylko na słodko piekę:) 
Bułeczki zaraz po upieczeniu, jeszcze ciepławe, są przepyszne z samym masłem! Musiałam tylko trochę dosalać, bo sypnęłam za mało soli. Ale na pewno jeszcze je upiekę.

Kilka fotek z przebiegu pieczenia, nic nie poradzę, że tak lubię fotografować takie szczegóły! Potem samej fajnie mi się to ogląda:) i przypominam sobie jakie to były fajne dni i jak przyjemnie mi się piekło...











środa, 12 lipca 2017

Małe coś

Postanowiłam zacząć sobie haftować jakieś małe coś:) Wygrzebałam z moich wzorów ten odpowiedni i zaczyna powstawać. Mam już koncepcję co z nim zrobię, ale pokażę jak skończę. Nic wielkiego. 
Takie coś: