środa, 15 sierpnia 2018

Kartka na 18-stkę

Jakiś czas temu dostałam zamówienie na kartkę dla szalonej 18-stki. Nie było to łatwe zadanie, długo nad nią myślałam. Tym bardziej, że solenizantki na oczy nie widziałam:) Ale zrobiłam co mogłam, mam nadzieję, że się podobało, bo mi samo tworzenie dało masę radości. I oby więcej takich zamówień:) Oto karteczka. Malowana akrylami:



A tutaj standardowo w trakcie realizacji. Jedno spaprałam - oczy. Na początku wyszły mi nawet nawet, a jak zaczęłam w kółko poprawiać to już nie dało się ich odratować. I musiały zostać. (Na zdjęciach poniżej w wersji pierwotnej, a w gotowej kartce już spaprane):

I gotowa:








A na deser ciasteczka pyszne i megakruche:

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!

środa, 1 sierpnia 2018

Zakładka

Niedawno powstała mini zakładeczka. Naprawdę niewielka, bo i haft malutki. Bardzo szybki i przyjemny, raz dwa i po robocie. Panna Kurka tak mnie rozczuliła, że musiałam ją wyhaftować. 
Oto ona:






A to takie tam moje przyrodnicze wariacje:


Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze!

piątek, 20 lipca 2018

Latarnia morska

Ostatnio, siedząc z moim synem w jego pokoju, na pościeli w rekiny, doznałam natchnienia. Dzięki owym rekinom, w jednej chwili zapragnęłam namalować morski widoczek z latarnią. 
Jeszcze tego samego wieczoru zasiadłam i namalowałam. Akwarelami. Następnego wieczoru doprawiłam trochę kredkami akwarelowymi. I jest. Taki mały, zwyczajny, ale lubię go:
I jeszcze nieoprawiony:








Nie wiem jak u Was, ale u mnie sezon na borówkowe wytwory w pełni:)

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiane miłe słowa:)
Pozdrawiam;)

poniedziałek, 16 lipca 2018

Mały haft ukończony!

Już chyba z tydzień temu miałam ten haft gotowy, ale zabrakło mi czasu na obfotografowanie i pokazanie. Ale już biegnę, pędzę i pokazuję:)
Oto jak prezentuje się mała letnia mysz:




Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 3 lipca 2018

Kartka na rocznicę ślubu

Czas zwariował. Ucieka niemiłosiernie, leci i nie patrzy, czy by nie przystanąć na chwilę i nie zwolnić. Nie ma litości. Czasem mi się wydaje, że człowiekowi pozostaje już tylko praca, obowiązki, zmęczenie, niewyspanie, poirytowanie, zniechęcenie, brak energii i kto wie co jeszcze. W pracy praca i w domu praca. A jak się człowiek chce wyżyć twórczo, zrobić coś dla siebie, to nagle bach - nie ma czasu. Albo i nawet już ochoty. Nie wiem chyba mam dziś jakiś ciężki dzień,  bo wszystko mi przeszkadza. Więc może już lepiej chwilowo będę siedzieć cicho, bo wiem, że inni mają na pewno więcej powodów do zmartwień i naprawdę wiem, że nie powinnam, ale po prostu muszę sobie czasem ponarzekać!
Błękitna, kwiatowa kartka na rocznicę ślubu stworzona przeze mnie jakiś czas temu: