Szaro i buro za oknem, zamiast śniegu pada deszcz. Takie też są moje kartki, trochę melancholijne i smutne. Ale takie było przesłanie. Następnym razem obiecuję, że będą wesołe i kolorowe:)
Dla rozweselenia atmosfery, proszę bardzo, moje najulubieńsze owsiane ciasteczka na całym świecie! Zawsze obowiązkowo piekę je w okolicach świąt, ale i zdarzają się takie incydenty nawet w środku lata. Przepis wynalazłam TUTAJ. Bardzo fajny blog do którego już od lat zaglądam.
Miłego wieczoru!