Korzystając z urlopowych jeszcze dni, myślałam od rana co by tu dzisiaj upiec... Bo gdy tylko trafią mi się jakieś wolne dni, bardzo chętnie spędzam je w kuchni. Myślałam i wymyśliłam w końcu bułeczki z ziarnami, żeby nie było, że tylko na słodko piekę:)
Bułeczki zaraz po upieczeniu, jeszcze ciepławe, są przepyszne z samym masłem! Musiałam tylko trochę dosalać, bo sypnęłam za mało soli. Ale na pewno jeszcze je upiekę.
Kilka fotek z przebiegu pieczenia, nic nie poradzę, że tak lubię fotografować takie szczegóły! Potem samej fajnie mi się to ogląda:) i przypominam sobie jakie to były fajne dni i jak przyjemnie mi się piekło...
Wygladaja pycha az slinka leci.
OdpowiedzUsuńTakie apetyczne zdjęcia,że mam ochotę sięgnąć po jedną.
OdpowiedzUsuń