poniedziałek, 22 maja 2017

Piesiak - koniec!

Nie wiem, czy pamiętacie mój obrazek z psiakiem, zaczęłam go chyba jeszcze rok temu w zimie (nawet nie pamiętam dokładnie) i na początku tego roku skończyłam, tylko jakoś nie było okazji pokazać. 
Tak więc zaprezentuję go teraz w całości, wisi sobie w pokoju mojego syna:)








Ciężko mi się wyszywało, bo wzór niewyraźny, ale dałam radę:) Kolory dobierałam sama. Efekt końcowy osobiście nieskromnie dodam, podoba mi się bardzo;)

3 komentarze: